poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Geometryczne wzorki

Prostych t-shirtów ciąg dalszy. Tym razem z rysunkami 'od linijki'. Lubuję się w takich rysunkach - bazgram wszędzie  - w kalendarzu, w notatniku, na serwetkach, dokumentach :-)... . Więc czemu nie na t-shirtach - oto efekty - na razie 2 sztuki (każda inna - bo wzór niepowtarzalny) w tym jedna dziecięca.






A tu nawet 'na człowieku'. Rysunek może słabo widoczny ale za to co za pogoda ... (i to dwa dni temu nad naszym morzem), więc bez wiaderka i łopatki ani rusz (na szczęście kąpielówki odpuścił).



wtorek, 31 marca 2015

Bluzy - bluzki damskie

W poprzednim wpisie pojawiły się bluzki dziewczęce. Wyrosły one na bluzach-bluzkach damskich, które przewinęły się już jakiś czas temu przez FB. Tu w kolorystyce cappuccino z różem lub granatem.  Bardzo proste - s.dress w pełni - uszyte z cieniutkiej dresówki. Oba modele podobne do siebie, różnią się kształtem dekoltu, aplikacją i umiejscowieniem "motto-metki". 
Wkrótce te same kształty w jakości single jersey (czyli takiej t-shirtowej) - ja już noszę i przeżywam :-).



Widać, ze bluza jechała na sesję złożona w kostkę ;-)



sobota, 28 marca 2015

Bluzki dziewczęce

Dziś trzy (plus dodatkowa tu) z powstałych niedawno bluzek dziewczęcych - z bawełny t-shirtowej i cienkiej dresówki. Każda z aplikacją. Bardzo proste, z niewykończonymi brzegami.







środa, 25 marca 2015

Bawełniaki

Góry z bawełny 100%. Zainspirowała mnie pewna znana projektantka i jej 'cotton, cotton' (czy raczej "koton, koton"). A na poważnie lubuję się ostatnio i coraz bardziej w dzianinach bawełnianych, które wyparły u mnie wiskozę (niegdyś moją ulubioną). Jedyny minus to wykurcz po praniu (z którym "da się  żyć"), reszta to same pozytywy - zdrowe dla ciała, przyjemne dla oka, miękkie, naturalne. Im bardziej sprane tym przyjemniejsze (to moje osobiste zdanie). Poniżej prezentacja bawełniaków (kolorystyka zgodna z moją 'grey personality' - szarości wzbogacone o biel i granat).
Pierwsza 'na tapecie' najelegantsza - prosta bluzka 'bez dekoltu' (ścięta prosto pod szyją).



T-shirty czyste lub z nadrukiem/ malunkiem.





 










No i bokserka. Ponieważ bawełna jest bez grama elastanu, co ogranicza jej rozciągalność, nie każdy będzie zadowolony z tego kształtu (mi pasuje - przetestowałam i jestem zadowolona).



poniedziałek, 23 marca 2015

Marynarki

W końcu prezentacja uszytych już jakiś czas temu marynarek. Sama z siebie bym się za nie nie zabrała, ale dostałam zadanie - zlecenie -  istną misję uszycia marynarki. Jakiej? Nie do końca było wiadomo wiec uszyłam dwie. Pierwsza była z rękawem typu reglan, z łatami na łokciach i kieszonkami w szwach. Druga jest w wersji dopasowanej, z obszernym przodem. Obie z grubej dresówki. Potem przyszło kolejne wyzwanie - marynarka z pianki - taki elegancki strój dla nurka.
Oto efekty. 

Z RĘKAWEM TYPU REGLAN




DOPASOWANA





PIANKA






niedziela, 22 marca 2015

"Brzydkie" zabawki dla pięknych dzieci

Odskocznią od szycia ubrań jest tworzenie małych form dla małych ludzi. Sprawia mi to ogromną przyjemność, którą podkręca radość maluchów na widok tych prymitywnych przytulanek. Ostatnio dzieci poprosiły mnie o cudaki z popularnego minky. Zakupiłam i poszyłam. Oto trójca - potwór z zębami to projekt mojego 6-latka.






poniedziałek, 23 lutego 2015

Not made in ...

W sobotę przechodziłam obok sklepu jednej z "naszych" sieciówek. Rzuciłam okiem w stronę wejścia i wystawy - ciekawa co tam za cuda na wiosnę w sprzedaży i moim oczom ukazała się sukienka do złudzenia przypominająca jedną z moich (na załączonym obrazku - z przodu jeans, a dresowy tył "wkrada się" na przód).


Nie ma się co spinać bo wszędzie teraz pełno prostych, szarych, dresowych przyodziewków, ale aż weszłam się przyjrzeć - z 5 różnic będzie (zaszewki, kieszonki, ściągacze..) więc sukienka całkiem inna. Ktoś jednak miał pomysł podobny do mojego - ciekawam kto (czyżby jakaś pokrewna dusza?). Jedno jest pewne - sukienka z sieciówki przybyła z dalekiego wschodu, moją uszyłam sama, z rodzimych materiałów, bez stresu, z radością i dla przyjemności. Jest to dla mnie bardzo ważne, więc jakiś czas temu zaczęłam oznaczać swoje wyroby poniższą metką (też handmade). Fajna?


A tu jeszcze jedno - torba z dawnych okryć na krzesła - taki home recycling. Kryje w sobie już odszyte ciuszki na wiosnę. Prezentacja niedługo (jak doszyję resztę i zorganizuję jakąś sesyję).






******************
Kama - dzięki za inspirację!